_blog marko007
siłownia 2012-02-06

Gdyby nie zadzwonił przyjaciel czy idę na siłownię pewnie dalej bym się zamartwiał, dalej by mnie bolała głowa... A tak te wyjście dodało mi trochę siły, to że trochę pogadałem poprawiło mi trochę humor mimo, że dalej myślę o niej to pójdę lepiej spać niż wczoraj z głową pełną pytań;) Dzięki wielkie kolego;)


poddaję się... 2012-02-06

Poddaję się... Już przegrałem swoje życie:( nie umiem sobie poradzić. Dalej Kocham, Tęsknię i nie umie temu zapobiec żadna nowo poznana kobieta. Ewelina była dla mnie wszystkim, była moim motorem napędowym i jej zabrakło.


Zamieściła zdjęcia na fb z naszych wspólnych wakacji, Paryża... Patrzę na nią i widzę radosną kobietę, która się uśmiechała do mnie a teraz stara się zapomnieć:( boli coraz bardziej... Wiele osób mówiło, że czas leczy rany mi on wcale nie pomaga! Minęły dwa miesiące a ja dalej myślę, wspominam;(


Straciłem nadzieję na cokolwiek, nie mam ochoty ćwiczyć, pracować, szukać pracy, jeść... NIC kompletnie na nic nie mam ochoty:( gdybym dostał drugą szansę... Ech;( Życie jest do bani...


warto było pojechać 2012-01-30

Dziś jest coraz lepiej;) mam coraz więcej chęci do życia! Weekend spędzony ze znajomymi bardzo dobrze zrobił;) nie obyło się bez walki śnieżnej z przyjacielem;D hehe miło takie coś się wspomina! Teraz tylko pozostało czekać na zdjęcia;)


A i najważniejsze wróciłem do domu bez żadnej kontuzji tylko dupa trochę boli po jednym z upadków na dece;p ale warto warto i jeszcze raz warto było pojechać!;)


Z optymizmem patrzę na następne dni na to jak to będzie;)


trudne momenty 2012-01-27

Nikt nie umie pomóc, sam sobie z tym nie umiem poradzić... Co robić? Każdy mi mówi nie wchodź na jej profil ale ciężko jest tego nie robić... Minął już miesiąc i 23dni a ja dalej to przeżywam! Wiem na pewno, że teraz przez te dwa dni nie wejdę na jej profil nie zrobię tego bo mnie nie będzie ale co dalej? Dalej będę patrzył jak zamieszcza kolejne zdjęcia, które jej robiłem? Jak nowo poznany Marek usunął konto? Dla kogo, toż nie dla mnie;(


Ludzkie cierpienie nie zna granic, ciekawe jeszcze jak długo wytrzymam;( Nie wyobrażam sobie jak zamieści z kimś zdjęcie wtedy... Brakuje już mi słów, żeby to opisać. Tak mocno kogoś się kochało a ta druga osoba w jednej chwili, w jednym momencie potrafiła wszystko przekreślić. Ech Wy kobiety, które tak bardzo szanowałem, kochałem w jednym momencie potrafiliście mnie zniszczyć:(


Codziennie przeżywam to wszystko na nowo czasami udaję, że jest wszystko oki ale nie ma i tracę nadzieję na to, że będzie... Nawet pocałunek z kimś innym nie smakuje tak samo, w tym momencie człowiek myśli dalej tylko o niej... Naprawdę byłem taki zły dla niej?:(:(:(


Dobrze, że ten weekend spędzę w górach na nartach wśród znajomych... Idę się pakować.


trzeba żyć dalej... 2012-01-26

Dawno mnie tu nie było... Chciałbym napisać, że cele które sobie postawiłem cały czas realizuję i chyba to mnie cieszy bo tak cały czas mam w mej pamięci Ewelinę. Dalej ją Kocham ale nic na siłę. Jak się odezwała do mnie to mnie aż serce zakuło... Naszły miłe wspomnienia spędzonego czasu. Ona odezwała się tylko po to żeby jej zamówić rzeczy na allegro bo konta nie ma... Można powiedzieć, że poczułem się trochę tym zawiedziony, tym że zamiast hej Misiu dostałem tylko hej! Czy mógłbyś... ;( Zamówiłem jej, nie umiałbym jej odmówić... Ale cóż trzeba żyć dalej! Brakuje mi tego Kotka, tak bardzo chciałbym się do niej przytulić!


Poznaję nowe osoby, spotykam się ze znajomymi, przyjaciółmi ale to cały czas nie jest to samo... Owszem pomaga ale tylko na chwilę. Z czasem to minie ale smutek pozostanie. Najważniejsze, że już śpię normalnie, nie wchodzę na jej profil, nie śledzę, pozwalam jej żyć tak jak tego chce i sam staram się też to osiągnąć. Jest cały czas ciężko ale muszę dać radę! Żałuję tylko tego, że od losu nie dostałem drugiej szansy ale jak każdy mi mówi lepiej teraz się rozstać niż po ślubie... Może tak miało być?:(


Dobrze, że ćwiczę to mi pomaga jakoś przetrwać każdy kolejny dzień... Oby było lepiej...


piękne słowa 2012-01-15

JEŚLI KOCHASZ PUŚĆ TO WOLNO... JEŚLI WRÓCI TO ZNACZY, ŻE BYŁO TWOJE... JEŚLI NIE TO ZNACZY, ŻE NIGDY NIE NALEŻAŁO DO CIEBIE!


 


Piękne są te słowa, cały czas są w mojej głowie. Cały czas Tęsknię ale też chcę walczyć o lepsze jutro!


ważny dzień 2012-01-09

09.01.2012 rok - dzień w którym przejrzałem na oczy... Dowiedziałem się, że ja też popełniłem błędy w tym związku. Byłem głuchy na prośby Eweliny.


Dotarło do mnie to, że namawiałem ją na seks mimo, że nie chciała, nie miała ochoty... Większość z Was teraz pewnie pomyśli o mnie jak o potworze zgadza się można tak powiedzieć że nim jestem... Tak się teraz czuję! Nie chciałem iść na kompromis w tej sprawie, obrażałem się jak dziecko:( Na tym blogu jestem niby postacią anonimową ale nie do końca. Potrafiłem ją kochać ale zrozumiałem też, że ją raniłem jak mnie prosiła to ja musiałem to mieć... Popełniłem niewybaczalny błąd, który kosztował mnie stratę bardzo bliskiej mi osoby. Mam nadzieję, że drugim razem tego nie zrobię;( Raczej już bezpowrotnie strata Eweliny;( Napisała mi, że zraziłem ją do siebie. Moja wina źle robiłem, próbowałem walczyć a wyszło na to, że nie radziłem sobie z tym. Osądziłem ją pod wpływem emocji i zdjęć, które zamieszczała a przecież też ją wcześniej poznałem...Mimo, że teraz się nie widzimy to mi seksu nie brakuje tylko jej jako osoby... Tego przytulania, tego uśmiechu i rozmowy o niczym i o wszystkim... Wspólnych zakupów i wycieczek...


Postanowiłem dać sobie kolejny cel jakim jest zmiana siebie. Chcę poprawić swój charakter, chcę żeby następna kobieta nie cierpiała z tego powodu przeze mnie... Mam nadzieję, że mi się uda zmienić i z czasem jak kiedyś spotkam Ewelinę to spojrzy na mnie inaczej. Żałuję tylko tego, że nie dała mi drugiej szansy, że tak szybko zaczęła poznawać innych. A tak to cieszę się, że ją poznałem i spędziłem cudowne chwile z nią! Nie wiem czy mam mieć nadzieję ale wiem, że muszę dać radę i zacząć wszystko od nowa tak żeby było lepiej... Chciałbym wrócić ale po tym co mi napisała to ona zamknęła przede mną swoje serce. Mam nadzieję, że inna je chociaż otworzy:( Przepraszam Cię Ewelino, ja potrafię żałować za swoje błędy...


Nawet nie chciałem dziś iść z kolegami na piwo to siedzi we mnie moje błędy... Z czasem tutaj napiszę jak mi idzie praca nad sobą.


góry 2012-01-08

Wczoraj wyjazd z przyjacielem w góry w celu zdobycia szczytu powiódł się w 100%! Kasprowy (1988m n.p.m.) zdobyty!!!;) Dopiero przyjechałem i mam zamiar z Wami się tym podzielić;)


Co prawda trochę ciężko było ale daliśmy radę;) Marcin pomimo słabej kondycji wszedł na szczyt;) droga się trochę wydłużyła przez pogodę jaka tam panowała był silny, porywisty wiatr, który powodował zamiecie ale daliśmy radę! Ja nawet na sam koniec wymiękałem;D rąk i nóg to nie czułem, nawet teraz mam dziwne mrowienie w palcach u rąk, które mam nadzieję, że przejdzie! Na górze staraliśmy się ogrzać grzanym piwem;) Nawet zdjęć na górze nie zrobiliśmy tak byliśmy zmęczeni i zmarznięci... Aparatu nie było jak wyciągnąć, palce odmawiały posłuszeństwa. Ale najważniejszy jest fakt, że postawiony cel osiągnięto! Już było późno więc trochę posiedzieliśmy w schronisku i wróciliśmy ostatnią kolejką. Później się przebrać, coś zjeść i pozwiedzać Zakopane! Piękne miasto, które ma w sobie tyle wspomnień... Później zwiedzanie knajp, gdzie w końcu trafiliśmy do dyskoteki;) Kolejne piwa, trochę na parkiecie i trzeba  było wracać spać, odpocząć po intensywnym dniu. Niestety nie udało nam się załatwić noclegu więc pozostało nam spanie w aucie. Mimo to poradziliśmy sobie!


Kolejny dzień. Zanim człowiek się ogarnął to dostał smsa od Eweliny. Czy dalej chcę coś z kosmetyków, zawsze u niej brałem bo jest konsultantką w FM. Pierw napisałem, że tak i czy zdaje sobie sprawę, że to się wiąże ze spotkaniem. Oczywiście dostałem odpowiedź jakie kosmetyki czy te co zawsze chcę. Przez resztę dnia miałem paskudny humor właśnie przez tego smsa i później kolejne wspomnienia, które były związane z Zakopanym... W końcu napisałem do niej, żeby mi podała jakich używałem bo ja nigdy nie wiedziałem a jak dostałem smsa to jej napisałem, że lepiej będzie jak się nie spotkamy i nie będę zamawiać u niej kosmetyków. Jak nie potrafiła podać logicznego powodu zerwania i widocznie mnie nie kochała na tyle, żeby jak coś jej nie pasowało to zawalczyć o miłość o związek to nie powinniśmy się widzieć bo to wywoła wspomnienia i pytania dlaczego... Napisałem również, że jak ona zaczęła już nowy rozdział w życiu to ja też chcę to zrobić. Pożyczyłem jej szczęścia z nowym facetem. Dostałem od niej prawdopodobnie ostatniego smsa: Dzięki i wzajemnie...


Po powrocie do domu czyli jakieś 30min temu wszedłem na jej profil... Dalej się dobrze bawi i często siedzi na tej fotce. Tak samo się wylogowała jak jej mięśniak Marek, który lubi sobie sam robić foty co moim zdaniem jest sprawą oczywistą, że się teraz widzą. Szybko znalazła sobie faceta, szybko zapomniała o mnie... Ale mam nadzieję, że dziś już ostatni raz wszedłem na jej konto, że już więcej tego nie zrobię. Chciałbym tego, żeby ten rozdział mojego życia jakim była Ewelina i jak mnie potraktowała został zamknięty... Mam nadzieję, że tak się stanie i z czasem pomyśli, że źle zrobiła!


Teraz zamieszczę zdjęcia jaki to nie jestem szczęśliwy ze zdobycia szczytu;) Niech zobaczy, że koniec żałoby, koniec czegoś pięknego... Pozdrawiam wszystkich odwiedzających mój blog i zapraszam do komentowania!


tęsknota 2012-01-06

Wczorajsza impreza była super! Posiedzieliśmy w knajpie później do koleżanki do domu poszliśmy i jakoś tak zleciało że przed 9 w domu;)


Ale dalej nie potrafię zapomnieć o niej... Dalej chciałbym z nią być! Jakby mi zadzwoniła i powiedziała, żeby się spotkać to szybko bym do niej pojechał... Tak pogadać, zobaczyć ją, jej uśmiech... Dalej za nią Tęsknię! To źle, że chcę wrócić? Jak uważacie jakby chciała spróbować jeszcze raz od nowa to powinienem? Wcześniej zapierałem się, że nie wrócę, że jest mi już lepiej bez niej, że znalazłem tyle u niej wad itp. ale teraz to dalej szaleję za nią... Chciałbym ją przytulić, pogadać z nią... Dalej ją kocham:( miłość ślepa jest...


Dziś z przyjaciółmi idziemy do kina, jutro z przyjacielem w góry na Kasprowy mamy zamiar wejść... jakoś ten weekend zapowiada się ciekawie;) Tylko szkoda, że bez tej kochanej osoby;/


wtorek 2012-01-03

Wtorek dla jednych dzień jak co dzień,dla mnie kolejny dzień walki z samym sobą. Mówienia sobie, że na pewno mnie nie kochała bo kto by postąpił tak jak ona jakby coś czuł? Chyba nikt, nikt by od razu nie zaczął poznawać facetów i im całusy wysyłać tak mi się w każdym razie wydaje. A już na pewno by nie dodawał zdjęcie w bikini... Po co?!


Znajomi mają rację jestem na tyle porządnym facetem, że z czasem trafię na tą właściwą;) Mam taką nadzieję, wierzę w to! Nadzieja umarła na odzyskanie Eweliny teraz jest tylko wiara na coś lepszego;) Dziękuję Wam przyjaciele, znajomi za chwile wsparcia, otuchy i za to że w tych trudnych momentach byliście ze mną i jesteście! To bardzo ważne! Wczoraj jak rozmawiałem z koleżanką to się śmiałem, że następną partnerkę każę im prześwietlić;D Żeby powiedziały co o niej sądzą i dopiero będę myślał co dalej;) hehe


Dziś pierwszy dzień biegałem w Nowym Roku;) Jakże to było wspaniałe uczucie;) Jestem zdeterminowany, żeby osiągnąć tą swoją wymarzoną wagę i poradzę sobie;) 3m cie kciuki!


e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]